2007/06/01
2007/05/25
zawód marketer
Jak widać - młodzi - ankietowani przez grono.net - w większości planują zająć się w przyszłości reklamą i marketingiem. Nic w tym dziwnego. To taka modna, fajna i kreatywna praca. Już teraz w większości firm za autorytety w sprawach marketingu mają się pracownicy sprzedaży i finansów. A reklama dźwignia handlu jest. A jak wiemy podpora reklamy jest ankieta.
W społeczeństwie przyszłości wszyscy będą bardzo kreatywni i będą sobie coś wzajemnie proponować. Zapanują powszechne szczęśliwość i głód. Głód, bo funkcje produkcji i sprzedaży dóbr zostaną w pełni zastąpione przez promocję. Prognozuję rozkwit reklamy firm reklamowych, druk ulotek o drukarniach, stron internetowych producentów stron www etc.. A na końcu nastąpi wielki wybuch i powrócimy do epoki agrarnej.
Na szczęście jak widać w powyższej ankiecie będzie miał nas kto leczyć w głodzie (14%) i bronić przed nieuczciwą konkurencją w reklamie (14%).
2007/02/22
Saab i lata

Do mnie trafia. Proste skojarzenie lata (świetlne) vs lata (w powietrzu) = lata latania. Gdy dodać do tego wyposażenie: night panel, stacyjkę między fotelami i oświetlenie kabinowe jak w jumbo - naprawdę wiadomo, że reklama ma się do czego odnieść.
Mankamentem tych i innych współczesnych samochodów jest jakość ograniczona gwarancją. Dzień po jej upływie zostawiasz wypłatę w serwisie.
Etykiety: marka, motoryzacja, pozycjonowanie marki, reklama, saab
2007/02/13
9% = 3 razy dłużej?

Teoria względności ma nowego wyznawcę. Pierwszy wirtualny operator spokrewniony z moim ulubionym mBankiem: mobile. Wprowadził on genialną promocję walentynkową (brawo za layout :) ). Nie bardzo rozumiem, dlaczego mam rozmawiać 3 razy dłużej, skoro za 100zł wydanych na połączenia otrzymuję darmowo jedynie 9 minut. Zaokrąglając w górę koszt połączenia do 1zł za minutę: zyskuję 9% czasu na dodatkowe połączenia. Dlaczego więc mam wygadać 300% normy? Tylko dla zaawansowanych.
P.S. Zmyślny kalkulator do liczenia zysku z promocji, znajdujący się na stronie mobile, odmówia posłuszeństwa (w Firefoxie). Przemyślane rozwiązania!
2007/01/22
Czy w twoim zyciu jest miejsce na nasz ryz?

O ucho obił mi się powyższy tekst. Pomyślałem, że to ogłoszenie biura promocji "Państwa Środka". Ostatnio modnie jest skoczyć transsyberyjską na kilka miechów do Chin, by później ekscytować się znajomością kultury wschodu. Beijing, Shanghai, a dla wtajemniczonych także Shenzen. Pić wódkę ryżową i oglądać młodziaków pracujących 18 godzin w fabryce komputerów przenośnych za miskę ryżu. Czy w moim życiu jest miejsce na ich ryż?! O nie!
Próbowałem wyguglować "czy w twoim życiu", żeby dowiedzieć się, kto przemawiał do mnie z ekranu. Google twierdzi, że to anonimowi alkoholicy albo Kościół.
Pamiętasz jaką markę promuje to hasło?!
2007/01/18
Colgate oszukuje?

Wiadomo od dawna, że na rynku past do zębów rządzi iluzja. Zbliżona do tej na rynku proszków do prania.
Czy dentysta w reklamie jest dentystą czy aktorem?
Czy jest dobrym dentystą?
Co z tego, że poleca pastę, skoro dostał za to kasę?
Skąd on wie, która pasta jest dobra, skoro nikt nie potrafi tego ocenić bez badań laboratoryjnych?
Co to znaczy, że pasta jest dobra? - Czy to taka, która daje dentyście więcej pacjentów/klientów? :)
Czym jest i z czego zyje Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, które poleca pasty do zębów? Kto je finansuje?
Lud nadwiślański łyka ściemę (i pasty) bez gadania i się nie martwi. Nasi "bracia w Unii" znad Tamizy dali veto nieczystym praktykom. Serwis Gazeta.pl pisze o zakazaniu przez urząd ochrony konsumentów wykorzystywania w reklamach pasty Colgate danych z "badań" spreparownych na potrzeby koncernu. Gratulacje!
Czy jednak samo usunięcie fragmentu z publikowanej reklamy jest wystarczającym batem na nieuczciwą konkurencję? Ile ton pasty sprzedało się zanim zdjęto reklamę? Czy zły PR wokół wydarzenia nie przyniesie wzrostu sprzedaży produktu? Jak mówią: "Ważne, żeby pisali, nie ważne co.".

