dzwaBLOG o marketingu i komunikacji

Blog o ciekawych zjawiskach w reklamie i PR.

2007/08/23

GM onstar - wartości dodane w motoryzacji w Polsce i na zachodzie


Polscy sprzedawcy samochodów traktują nas trochę po macoszemu. Po pierwsze nadal dają nam 2-3 lata gwarancji w standardzie (w USA 5 to norma). Po drugie boją się spójnej komunikacji koncernu na lokalnym rynku - co czasem przemawia na ich korzyść (sporo straciłby Saab, gdyby mówiono, ze to po prostu Chevrolet). A po trzecie wartości dodane, na jakie możemy liczyć to, bez parskania śmiechem, dywaniki i opony zimowe gratis. Trochę słabo.

General Motors, drugi (od 2006 roku, po tryumfalnym objęciu przez Toyotę pozycji lidera) na świecie producent samochodów poczyna sobie bardzo odważnie na swoim rodzimym rynku. Jest to tym bardziej imponujące, że np. Ford sprzedaje w USA miesięcznie więcej samochodów, niż wynosi łączna, roczna sprzedaż wszystkich aut na rynku polskim, czyli że to ogromny rynek.
Już jakiś czas temu w sieci pojawiła się strona OnStar - pakietu usług dodanych do samochodów koncernu GM.

Zatem na jednej stronie figurują wszystkie marki (co może odrze ze złudzeń "szwedzkości" poczciwego Saaba) należące do koncernu. Kazdą z nich można wyposażyć w wielozadaniowe urządzenie/usługę zawierające m.in.: nawigację, odnajdowanie skradzionego samochodu, zdalną diagnostykę samochodu.

Abstrahując od przydatności usług oferowanych przez GM. Rodzimi marketerzy powinni, według mnie, nauczyć się podejmowania ryzyka. Polski klient jest nie mniej wrażliwy na niekonwencjonalne komunikaty. Z drugiej strony konwencja reklamy "procterowskiej" już się trochę przejadła i obraża nawet najbardziej naiwnych konsumentów.

Etykiety: , , , , , , ,

2007/08/17

Mexx Fly High


W portalu Wirtualna Polska pojawił się serwis promujący perfumy Mexx Fly High. Na stronie, wykonanej w technologii flash, można zapoznać się z gamą zapachów Mexx, wziąć udział w konkursie wiedzy o lataniu, a także pobrać aplikację Brandmate. Aplikacja ta, wykonana w technologii Visual C++, pozwala wysyłać darmowe SMS-y z dedykowanej bramki, a także przekierowuje do drugiego konkursu, w którym wygrywa się codziennie. Konkursy potrwają do polowy września. Nieoficjalnie mówi się, że wykonawcą aplikacji oraz serwisu www jest firma Possum Communication.

Etykiety: , , , , , , ,

2007/07/21

Więcej za mniej - o promocji w sieci


Dziś odbyło się kolejne, jak zawsze inspirujące, spotkanie Bootstrapowe. Tu znajduje się prezentacja pt. "Więcej za mniej - promocja w sieci" omawiająca przewagi takich technik promocji jak marketing wirusowy i buzz-marketing. Dziękuję za uwagę i inspirujące komentarze.

Etykiety: , , , , , , ,

2007/06/01

szkoła reklamy


Szef zna się na reklamie najlepiej. To trochę, jak z marketingiem, o czym pisałem tu.
Polską szkołę reklamy prezentują panowie Mann i Materna (jaka szkoda, że nie ma ich już razem na wizji). Kto nie zna takich scen z autopsji?

Etykiety: , , , , ,

2007/05/25

zawód marketer


Jak widać - młodzi - ankietowani przez grono.net - w większości planują zająć się w przyszłości reklamą i marketingiem. Nic w tym dziwnego. To taka modna, fajna i kreatywna praca. Już teraz w większości firm za autorytety w sprawach marketingu mają się pracownicy sprzedaży i finansów. A reklama dźwignia handlu jest. A jak wiemy podpora reklamy jest ankieta.
W społeczeństwie przyszłości wszyscy będą bardzo kreatywni i będą sobie coś wzajemnie proponować. Zapanują powszechne szczęśliwość i głód. Głód, bo funkcje produkcji i sprzedaży dóbr zostaną w pełni zastąpione przez promocję. Prognozuję rozkwit reklamy firm reklamowych, druk ulotek o drukarniach, stron internetowych producentów stron www etc.. A na końcu nastąpi wielki wybuch i powrócimy do epoki agrarnej.
Na szczęście jak widać w powyższej ankiecie będzie miał nas kto leczyć w głodzie (14%) i bronić przed nieuczciwą konkurencją w reklamie (14%).

Etykiety: , , , ,

2007/05/23

mobilna.interia.pl by Possum Communication



W telefonach komórkowych na całym świecie pojawił się mobilny odpowiednik portalu Interia.pl - widoczny pod adresem http://mob.interia.pl. Na stronie znajdują się wiadomości podzielone tematycznie, a także serwisy informacyjne: notowania GPW, kursy walut (notowania ciągłe i NBP), prognoza pogody, horoskopy i repertuar polskich kin.

Wprowadzenie serwisu na komórkę to krok w stronę internetu przez telefon promowanego przez markę Play. Apogeum rozwoju rynku "komórkowego internetu" ma nastąpić w latach 2009-2010. Mobilną wersję Interia.pl od konkurencji wyróżnia atrakcyjny design i szybkość działania serwisu, dzięki zastosowaniu optymalnych technologii zapisu, magazynowania i prezentacji danych z portalu. Projekt wdrożyła agencja komunikacji Possum Communication.

Wersje mobilne innych polskich portali dostępne tu, tu i tu. Najlepiej nadają się, oczywiście, do przeglądania przez telefon komórkowy.

Etykiety: , , , , , ,

2007/02/26

moc Google

Pomyśl tylko:
miliardy skatalogowanych stron
wiedza kto, gdzie co i jak często ogląda, czego szuka /google analytics, youtube/
wiedza odnośnie preferencji sprzedających i kupujących /adwords, adsense/
możliwość decydowania o oglądanych przez ludzi stronach /97% Polaków szuka w Google/
na tym poziomie dane personalne nie mają znaczenia - to wiedza o całych społeczeństwach i konkretnych grupach docelowych
piąta władza - nadrzędna nad mediami, decyduje, do których mediów dotrzesz

trochę teorii spiskowej. ktoś nawet to nakręcił:

Etykiety: , , , , ,

2007/02/13

9% = 3 razy dłużej?


Teoria względności ma nowego wyznawcę. Pierwszy wirtualny operator spokrewniony z moim ulubionym mBankiem: mobile. Wprowadził on genialną promocję walentynkową (brawo za layout :) ). Nie bardzo rozumiem, dlaczego mam rozmawiać 3 razy dłużej, skoro za 100zł wydanych na połączenia otrzymuję darmowo jedynie 9 minut. Zaokrąglając w górę koszt połączenia do 1zł za minutę: zyskuję 9% czasu na dodatkowe połączenia. Dlaczego więc mam wygadać 300% normy? Tylko dla zaawansowanych.

P.S. Zmyślny kalkulator do liczenia zysku z promocji, znajdujący się na stronie mobile, odmówia posłuszeństwa (w Firefoxie). Przemyślane rozwiązania!

Etykiety: , , , ,

2007/01/18

Colgate oszukuje?



Wiadomo od dawna, że na rynku past do zębów rządzi iluzja. Zbliżona do tej na rynku proszków do prania.
Czy dentysta w reklamie jest dentystą czy aktorem?
Czy jest dobrym dentystą?
Co z tego, że poleca pastę, skoro dostał za to kasę?
Skąd on wie, która pasta jest dobra, skoro nikt nie potrafi tego ocenić bez badań laboratoryjnych?
Co to znaczy, że pasta jest dobra? - Czy to taka, która daje dentyście więcej pacjentów/klientów? :)
Czym jest i z czego zyje Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, które poleca pasty do zębów? Kto je finansuje?

Lud nadwiślański łyka ściemę (i pasty) bez gadania i się nie martwi. Nasi "bracia w Unii" znad Tamizy dali veto nieczystym praktykom. Serwis Gazeta.pl pisze o zakazaniu przez urząd ochrony konsumentów wykorzystywania w reklamach pasty Colgate danych z "badań" spreparownych na potrzeby koncernu. Gratulacje!

Czy jednak samo usunięcie fragmentu z publikowanej reklamy jest wystarczającym batem na nieuczciwą konkurencję? Ile ton pasty sprzedało się zanim zdjęto reklamę? Czy zły PR wokół wydarzenia nie przyniesie wzrostu sprzedaży produktu? Jak mówią: "Ważne, żeby pisali, nie ważne co.".

Etykiety: , , , ,

2007/01/15

iCo?


Ta prezentacja iPhone'a wzbudziła wielkie emocje wśród ludzi różnych.
Nawet dzisiejszy Wprost napisał 2-stronicowy artykuł PR-owy pt. "Atak 5, generacji".
Jestem lekko zgorszony.

Foto stąd. Popieram.

Etykiety: , , , ,

2007/01/13

Patriotyzm jutra?


Jak zaregowałeś na powyższy bilbord?

Mnie przyszło do głowy tylko jedno: co to $#% jest "patriotyzm jutra"? Brzmi jak "lenistwo wczoraj" lub "ptaki przyszłości". Jakiś totalny farmazon składniowy. Tak zupełnie nie rozumiem, że odstręcza mnie od zaglądania na stronę. I choć w gruncie rzeczy zgadzam się z ideą akcji (odpływ młodej i pięknej siły roboczej na zachód nie robi dobrze gospodarce), to jednak nie łykam patetycznych sloganów w stylu: "Patriotyzm (...) postawa, która skłania do pracy na rzecz wspólnego dobra, nawet jeśli czasem trzeba coś poświęcić." albo "zarzeka się, że zostanie w kraju, choćby go nawet wozem ciągnęli za granicę ".

Wydaje się, że to do nas kierowana jest ta akcja. Czy ta forma jest OK?
Organizator: Narodowe Centrum Kultury
Koszt akcji: 150k PLN

Materiały dodatkowe, zachęcające do prawdziwego patriotyzmu jutra znajdziesz tu.

Etykiety: , ,

2007/01/11

Manta Multimedia – blaski i cienie



Manta – polska marka obejmującą tanie akcesoria komputerowe i urządzenia RTV. Jak trafia na rynek? Produkt OEM-owy wybrany u chińskiego producenta jest ozdabiany znakiem płaszczki, pakowany w karton z przygotowanym przez Polaków nadrukiem, do tego dorzucana jest płytka i instrukcja i hop do klienta. Głównym, jeżeli nie wyłącznym, kanałem sprzedaży są hipermarkety (Carrefour, Tesco) i inne duże hale (jak np. Makro).

Najbardziej popularną linią produktów marki Manta są odtwarzacze DVD. Pudełko wygląda tak:


Na opakowaniu i na stronie internetowej można przeczytać fajne rzeczy o urządzeniach Manta:
1. Logo „Japan technology inside” – bez komentarza
2. Logo „Technology Ocean” – koledzy z redakcji wiodącego czasopisma o komputerach próbowali się dowiedzieć, jaką informację niesie logo. Otóż - żadną! Kiedyś, ktoś przy okazji konkursu na logotyp stworzył takie fajne logo. I tak się spodobało, że wrzucili na pudełko.
3. No i wszędzie widać, że to naprawdę zachodni produkt: Manta Multimedia, Los Angeles, California. Nawet strona internetowa ma „amerykańską” (American version) a nie „angielską” wersję językową. Wujek Sam maczał w tym palce aż po same nadgarstki!

Można się śmiać lub nie. Dzięki powyższym zabiegom, atrakcyjnej cenie produktów i dobrze wypracowanemu kanałowi sprzedaży Manta odnosi godny podziwu sukces na polskim rynku i jest, wg mnie, najmocniejszą polską marką elektroniki/akcesoriów komputerowych na rynku (nie wliczając AGD). Nawet te, te, te czy te komentarze odnośnie jakości, czy też wprowadzanie nie pasujących do marki linii produktowych (np. odkurzaczy) nie zaboli polskiego przedsiębiorstwa.

Kiedyś w czasie pobytu w Czechach kolega tak zarekomendował mi swoją miejscową wybrankę: „Tania jest dobra, bo jest dobra i tania”. I oby Manta podążała tym tropem.

Etykiety: , , , , ,

2007/01/07

Lunaświat, czyli marketing w poezji



Na rynku pojawił się pewien zbiór "wierszy".
Pełen zgrubnie nakreślonych truizmów.
Przytoczę fragment pierwszego utworu, abyś sam ocenił(a):

"Czytelniku

trzymasz kolejny zbiór chwilomyśli
miło mi

ponownie są one czasami sprzeczne ze sobą
czy nawet w sobie
ponownie każdy może je inaczej rozumieć
nawet dla Ciebie mogą znaczyć co innego w każdej chwili
tak ma być (...)"

Zachwyconym z przyjemnością wypożyczę i zapomnę. :)

Kilka chwytów sprzedażowych:

1. Książka jest dwujęzyczna ("prestiż", większe grono odbiorców)
2. Okładka jest w imponujący sposób grawerowana laserowo (przypomina to nacinaną scyzorykiem deskę), papier jest gustowny, podobnie ilustracje (styl, elegancja, szyk)
3. To mój ulubiony punkt:
Autorem zbioru jest Mateusz Kurcewicz (gdy odwiedzisz stronę Mateusza, dowiesz się, że jest PSYCHOLOGIEM i HIPNOTERAPEUTĄ - www.hipnoza.net.pl) :)
Zdjęcie autora wykonała Jowita Kurcewicz.
Wydawcą jest wydawnictwo/drukarnia Viva Litera należąca do... Haliny Kurcewicz (w środku znajduje się zakładka promująca firmę: "pracowania reklamy, cyfrowe wydruki wielkoformatowe, drukarania, pieczątki, introligatorania, wydawnictwo...")!

Eviva biznes rodzinny!

Podsumowując:
Fajny przykład zastosowania narzędzi marketingowych w promocji literatury. Równocześnie przykład na to, że forma i marketing to nie wszystko i każdy, kto wyda 39,90 na ten stek bzdur, będzie pluł sobie w brodę i na zawsze znienawidzi nie tylko twórczość M.K, ale także Viva Litera i pochodne.

Na koniec jeszcze jedna psychopatyczna strona Mateusza. X)

A co Ty sądzisz na ten temat?

Etykiety: , , , ,