dzwaBLOG o marketingu i komunikacji

Blog o ciekawych zjawiskach w reklamie i PR.

2007/01/07

Lunaświat, czyli marketing w poezji



Na rynku pojawił się pewien zbiór "wierszy".
Pełen zgrubnie nakreślonych truizmów.
Przytoczę fragment pierwszego utworu, abyś sam ocenił(a):

"Czytelniku

trzymasz kolejny zbiór chwilomyśli
miło mi

ponownie są one czasami sprzeczne ze sobą
czy nawet w sobie
ponownie każdy może je inaczej rozumieć
nawet dla Ciebie mogą znaczyć co innego w każdej chwili
tak ma być (...)"

Zachwyconym z przyjemnością wypożyczę i zapomnę. :)

Kilka chwytów sprzedażowych:

1. Książka jest dwujęzyczna ("prestiż", większe grono odbiorców)
2. Okładka jest w imponujący sposób grawerowana laserowo (przypomina to nacinaną scyzorykiem deskę), papier jest gustowny, podobnie ilustracje (styl, elegancja, szyk)
3. To mój ulubiony punkt:
Autorem zbioru jest Mateusz Kurcewicz (gdy odwiedzisz stronę Mateusza, dowiesz się, że jest PSYCHOLOGIEM i HIPNOTERAPEUTĄ - www.hipnoza.net.pl) :)
Zdjęcie autora wykonała Jowita Kurcewicz.
Wydawcą jest wydawnictwo/drukarnia Viva Litera należąca do... Haliny Kurcewicz (w środku znajduje się zakładka promująca firmę: "pracowania reklamy, cyfrowe wydruki wielkoformatowe, drukarania, pieczątki, introligatorania, wydawnictwo...")!

Eviva biznes rodzinny!

Podsumowując:
Fajny przykład zastosowania narzędzi marketingowych w promocji literatury. Równocześnie przykład na to, że forma i marketing to nie wszystko i każdy, kto wyda 39,90 na ten stek bzdur, będzie pluł sobie w brodę i na zawsze znienawidzi nie tylko twórczość M.K, ale także Viva Litera i pochodne.

Na koniec jeszcze jedna psychopatyczna strona Mateusza. X)

A co Ty sądzisz na ten temat?

Etykiety: , , , ,