Colgate oszukuje?

Wiadomo od dawna, że na rynku past do zębów rządzi iluzja. Zbliżona do tej na rynku proszków do prania.
Czy dentysta w reklamie jest dentystą czy aktorem?
Czy jest dobrym dentystą?
Co z tego, że poleca pastę, skoro dostał za to kasę?
Skąd on wie, która pasta jest dobra, skoro nikt nie potrafi tego ocenić bez badań laboratoryjnych?
Co to znaczy, że pasta jest dobra? - Czy to taka, która daje dentyście więcej pacjentów/klientów? :)
Czym jest i z czego zyje Polskie Towarzystwo Stomatologiczne, które poleca pasty do zębów? Kto je finansuje?
Lud nadwiślański łyka ściemę (i pasty) bez gadania i się nie martwi. Nasi "bracia w Unii" znad Tamizy dali veto nieczystym praktykom. Serwis Gazeta.pl pisze o zakazaniu przez urząd ochrony konsumentów wykorzystywania w reklamach pasty Colgate danych z "badań" spreparownych na potrzeby koncernu. Gratulacje!
Czy jednak samo usunięcie fragmentu z publikowanej reklamy jest wystarczającym batem na nieuczciwą konkurencję? Ile ton pasty sprzedało się zanim zdjęto reklamę? Czy zły PR wokół wydarzenia nie przyniesie wzrostu sprzedaży produktu? Jak mówią: "Ważne, żeby pisali, nie ważne co.".

